Światowe trendy w zakresie inwestycji społecznie odpowiedzialnych
Inwestowanie społecznie odpowiedzialne wyszło już poza wąską niszę rynków prywatnych, jednak w miarę jego rozwoju definicja pojęcia „wpływu” zyskała na znaczeniu, a nie straciła go. Global Impact Investing Network oszacowała w 2024 r., że ponad 3 900 organizacji zarządzało aktywami przeznaczonymi na inwestycje społecznie odpowiedzialne o wartości $1.571tn na całym świecie, co stanowi wzrost w stosunku do wcześniejszych szacunków wynoszących $1.164tn. Większy rynek odzwierciedla większy udział podmiotów takich jak zarządzający aktywami, instytucje finansujące rozwój, fundusze emerytalne, ubezpieczyciele, fundacje i inwestorzy prywatni, ale rodzi też podstawowe pytanie: jaka część tego kapitału przyczynia się do wymiernych zmian społecznych lub środowiskowych, które w innym przypadku nie miałyby miejsca?
To rozróżnienie oddziela inwestycje wpływowe od szerszej dziedziny inwestycji zrównoważonych lub odpowiedzialnych. Inwestor, który wyklucza spółki tytoniowe, uwzględnia ryzyko klimatyczne lub głosuje przeciwko nadmiernym wynagrodzeniom kadry kierowniczej, może postępować odpowiedzialnie, nie dokonując przy tym inwestycji wpływowej. Inwestowanie społecznie odpowiedzialne wymaga wyraźnego zamiaru wygenerowania pozytywnego, mierzalnego rezultatu obok zwrotu finansowego. Wymaga również dowodów na to, że kapitał lub wpływ inwestora przyczynia się do osiągnięcia tego rezultatu.
Utrzymanie tego standardu staje się coraz trudniejsze w miarę rozszerzania się rynku o akcje notowane na giełdzie, tradycyjne obligacje oraz duże portfele instytucjonalne. Prywatne inwestycje w budownictwo mieszkaniowe o przystępnych cenach, infrastrukturę opartą na odnawialnych źródłach energii lub opiekę zdrowotną często pozwalają wykazać stosunkowo bezpośredni związek między kapitałem a działalnością. Trudniej jest określić dodatkowy wpływ zakupu akcji dużej spółki publicznej, zwłaszcza gdy transakcja odbywa się między inwestorami i nie wnosi do przedsiębiorstwa żadnych nowych środków.
Kolejny etap rozwoju rynku będzie zatem zależał w mniejszym stopniu od wielkości kapitału opatrzonego etykietą „impact”, a w większym – od jakości dowodów, na których się opiera. Inwestorzy będą musieli wykazać, co się zmieniło, w jaki sposób ich wkład pomógł oraz czy wynik uzasadniał podjęte ryzyko finansowe i społeczne.
Od wykluczeń ze względów etycznych po świadome inwestycje
Współczesne inwestowanie społecznie odpowiedzialne wywodzi się z kilku wcześniejszych tradycji. Instytucje religijne oraz inwestorzy kierujący się wartościami od dawna wykluczali z inwestycji takie branże, jak przemysł tytoniowy, zbrojeniowy, hazardowy i alkoholowy. Finansowanie rozwoju społeczności kierowało kapitał do regionów o ograniczonym dostępie do usług, natomiast fundacje wykorzystywały inwestycje związane z realizowanymi programami do wspierania działań związanych z ich misją charytatywną.
Podejścia te często definiowano poprzez to, czego inwestorzy unikali lub kogo zamierzali wspierać. Inwestowanie wpływowe wprowadziło bardziej wyraźne oczekiwanie, że inwestorzy będą wyznaczać cele społeczne lub środowiskowe, kierować swoją działalnością tak, by je realizować, oraz mierzyć osiągnięte wyniki. Termin ten zyskał szersze uznanie wśród instytucji pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, gdy inwestorzy poszukiwali modelu pośredniego między tradycyjnymi inwestycjami a przyznawaniem dotacji.
Obecnie na rynku występują różne oczekiwania dotyczące stopy zwrotu. Niektórzy inwestorzy dążą do osiągnięcia stopy zwrotu na poziomie rynkowym i postrzegają wpływ społeczny jako źródło szans lub sposób na ograniczenie ryzyka. Inni godzą się na stopę zwrotu poniżej poziomu rynkowego, aby sfinansować działania, które nie są jeszcze w stanie przyciągnąć w pełni komercyjnego kapitału. Fundacje i instytucje rozwoju mogą wykorzystywać inwestycje na warunkach preferencyjnych w celu przejęcia ryzyka, którego inwestorzy prywatni nie są skłonni ponosić.
Strategii tych nie należy łączyć w jedną grupę bez zastrzeżeń. Fundusz infrastruktury energii odnawialnej, którego celem jest osiągnięcie konkurencyjnych zwrotów, ma inny cel i profil ryzyka niż fundusz udzielający niskooprocentowanych pożyczek na rzecz drobnych rolników w niestabilnej gospodarce. Oba mogą przynosić pozytywne rezultaty, jednak źródło oddziaływania, wkład inwestorów oraz oczekiwania finansowe znacznie się od siebie różnią.
Najnowsze badania rynkowe przeprowadzone przez GIIN wskazują, że większość aktywów o charakterze społeczno-ekonomicznym jest zarządzana z myślą o osiągnięciu zwrotów na poziomie rynkowym. Świadczy to o tym, że inwestowanie społeczno-ekonomiczne nie jest już definiowane przede wszystkim przez kapitał preferencyjny. Zwiększa to również potrzebę odróżnienia rzeczywistego wpływu społeczno-ekonomicznego od inwestycji, które zostałyby zrealizowane na zwykłych warunkach komercyjnych bez żadnej szczególnej interwencji ze strony inwestora społeczno-ekonomicznego.
Wielkość rynku nie determinuje wpływu
Szacunek rynkowy wynoszący $1.571tn stanowi ważny wskaźnik skali, jednak nie należy go interpretować jako wartości zweryfikowanych pozytywnych rezultatów. Odzwierciedla on wartość aktywów zarządzanych przez organizacje uznane za inwestorów wpływowych, a nie wartość pieniężną korzyści generowanych przez te aktywa.
Oceny wielkości rynku zależą również od przyjętych definicji i dostępnych danych. Niektóre organizacje poświęcają całe swoje portfele inwestycjom o znaczeniu społecznym, podczas gdy inne klasyfikują w ten sposób jedynie wybrane fundusze lub zlecenia inwestycyjne. Inwestycje można liczyć na podstawie kapitału zaangażowanego, aktywów pod zarządzaniem lub bieżącej wartości portfela. Zmiany w metodologii mogą zatem wpływać na szacunki niezależnie od nowej działalności inwestycyjnej.
GIIN oszacowało złożoną roczną stopę wzrostu na poziomie 21 procent dla całego szacowanego rynku w latach 2019–2024. W badaniu „State of the Market” z 2024 roku, opartym na grupie uczestniczących inwestorów, odnotowano 14-procentowy wzrost w ujęciu rocznym aktywów wpływowych w ciągu poprzednich pięciu lat. Obie wartości mogą być prawidłowe, ponieważ odnoszą się do różnych próbek i metod, jednak żadnej z nich nie należy przedstawiać jako uniwersalnej rocznej stopy wzrostu dla każdej strategii inwestycyjnej o oddziaływaniu społecznym.
Inwestorzy powinni zachować szczególną ostrożność w przypadku prognoz, które na podstawie ostatniego tempa wzrostu przewidują dokładną wielkość rynku w przyszłości. Pozyskiwanie kapitału zależy od stóp procentowych, polityki rządowej, alokacji środków przez inwestorów instytucjonalnych oraz dostępności projektów nadających się do inwestycji. Większa podaż środków finansowych nie gwarantuje odpowiedniej podaży wysokiej jakości możliwości inwestycyjnych, charakteryzujących się wiarygodnym wpływem społecznym i akceptowalnymi warunkami finansowymi.
Szybki wzrost może rodzić własne problemy. Gdy coraz więcej kapitału kieruje się ku ograniczonej liczbie istniejących aktywów z sektora energii odnawialnej, opieki zdrowotnej lub budownictwa mieszkaniowego, wyceny mogą wzrosnąć, a oczekiwane stopy zwrotu – spaść. Zarządzający mogą wówczas poszerzyć definicje wpływu społecznego, aby utrzymać pozyskiwanie środków, zwiększając tym samym ryzyko, że zwykłe inwestycje otrzymają etykietę „społecznie odpowiedzialne” bez przekonującej teorii zmiany.
Klimat pozostaje dziedziną oferującą największe możliwości
Inwestycje związane z klimatem zajmują znaczącą pozycję, ponieważ zapotrzebowanie na kapitał jest duże, a wiele efektów można zmierzyć poprzez wytwarzanie energii, ograniczenie emisji lub budowę infrastruktury fizycznej. Potencjalne możliwości inwestycyjne oferują: energia odnawialna, efektywność energetyczna, transport elektryczny, modernizacja sieci energetycznej oraz rolnictwo odporne na zmiany klimatu.
Szybki rozwój rynku zielonych obligacji świadczy o popycie instytucjonalnym na aktywa związane z klimatem. Europejski Bank Inwestycyjny wyemitował swoją pierwszą obligację typu „Climate Awareness Bond” w 2007 roku, tworząc model, w ramach którego wpływy są przeznaczane na określone działania na rzecz ochrony środowiska. Według danych organizacji Climate Bonds do końca 2025 r. łączna wartość emisji obligacji ekologicznych zgodnych z wytycznymi przekroczyła $4tn.
Zielone obligacje nie są z założenia inwestycjami o znaczeniu społecznym. Obligacja może sfinansować kwalifikujące się projekty bez wykazania, że udział inwestora umożliwił podjęcie dodatkowych działań. Duzi emitenci mogli być w stanie sfinansować te same projekty za pomocą tradycyjnego zadłużenia, a efekty środowiskowe zależą od tego, w jaki sposób środki są przydzielane, zarządzane i raportowane.
Rynek zielonych obligacji pokazuje jednak, w jaki sposób struktury finansowe mogą zwiększyć przejrzystość. Emitenci zazwyczaj określają kwalifikujące się kategorie, informują o alokacji środków oraz przekazują dane dotyczące wyników środowiskowych. Standardy i taksonomie mogą zmniejszyć niepewność poprzez ustalenie, które projekty się kwalifikują, choć nadal istnieją rozbieżności dotyczące takich dziedzin, jak energia jądrowa, gaz ziemny i technologie przejściowe.
Inwestorzy powinni rozważyć kilka kwestii, zanim uznają obligację oznaczoną jako „impact” za aktywa o znaczeniu społecznym:
- Wykorzystanie wpływów: W dokumentacji należy określić, czy środki te są przeznaczone na finansowanie nowych projektów, refinansowanie istniejących aktywów, czy też na wsparcie ogólnej działalności przedsiębiorstwa.
- Dodatkowość: Inwestorzy powinni rozważyć, czy pozyskanie finansowania wpłynie na skalę, harmonogram lub koszt projektu środowiskowego.
- Jakość sprawozdawczości: Danym dotyczącym przydziału powinny towarzyszyć wymierne wyniki, takie jak moc zainstalowana w odnawialnych źródłach energii, oszczędności energii lub uniknięte emisje.
- Weryfikacja: Niezależna ocena może zwiększyć wiarygodność, choć zakres i jakość opinii zewnętrznych są zróżnicowane.
- Postępowanie w ramach całej organizacji: Wiarygodny projekt ekologiczny nie eliminuje problemów związanych ze środowiskiem naturalnym lub ładem korporacyjnym występujących w innych obszarach działalności emitenta.
Testy te pomagają odróżnić przejrzysty instrument finansowy od obligacji, której „zielony” charakter ma większe znaczenie dla celów marketingowych niż dla zmian na rzecz ochrony środowiska.
Trudniej jest ujednolicić pojęcie wpływu społecznego
Inwestycje społeczne mają na celu zaspokojenie takich potrzeb, jak dostęp do mieszkań po przystępnych cenach, opieka zdrowotna, edukacja, integracja finansowa i zatrudnienie. Ich efekty mogą być znaczące, ale często trudniej je porównać niż jednostki energii odnawialnej czy tony emisji.
Fundusz zajmujący się budownictwem mieszkaniowym o przystępnych cenach może podawać liczbę sfinansowanych mieszkań, jednak sama ta liczba nie wskazuje, czy czynsze są rzeczywiście przystępne dla docelowej grupy odbiorców. Inwestycja w sektorze opieki zdrowotnej może uwzględniać liczbę obsłużonych pacjentów, nie wykazując jednak poprawy w zakresie leczenia, dostępu do opieki czy wyników zdrowotnych. Kredytodawca może zwiększać akcję kredytową dla małych przedsiębiorstw, nakładając jednocześnie warunki, które powodują nową niestabilność finansową.
Pomiar musi zatem wykraczać poza samą aktywność. Liczba kredytów, łóżek czy miejsc szkoleniowych opisuje, co przyniosła dana inwestycja, podczas gdy wpływ dotyczy zmian odczuwanych przez ludzi oraz stopnia, w jakim zmiany te można przypisać danej interwencji.
Ważny jest również kontekst. Prywatny szpital obsługujący region, w którym opieka zdrowotna jest niewystarczająca, może przynieść znaczne korzyści, ale jego wpływ zależy od tego, kto może sobie pozwolić na skorzystanie z jego usług oraz czy placówka ta nie powoduje odpływu personelu z placówek publicznych. Firma zajmująca się technologiami edukacyjnymi może dotrzeć do milionów użytkowników, ale jednocześnie zapewnić ograniczoną wartość uczniom mającym słaby dostęp do internetu lub niewystarczające wsparcie.
Inwestycje społeczne wymagają zwrócenia szczególnej uwagi na osoby, których dotyczą. Inwestorzy powinni zadać sobie pytanie, czy potencjalni beneficjenci brali udział w zdefiniowaniu problemu, czy produkt jest dostosowany do lokalnych warunków oraz czy monitoruje się ewentualne negatywne skutki. Strategia opracowana wyłącznie z perspektywy podmiotów zapewniających kapitał może pomijać priorytety społeczności, którym rzekomo ma służyć.
Rynki wschodzące potrzebują różnych form kapitału
Azja, Afryka i Ameryka Łacińska oferują znaczne możliwości w zakresie inwestycji społecznie odpowiedzialnych, ponieważ potrzeby w zakresie infrastruktury, opieki zdrowotnej, mieszkalnictwa i dostępu do usług finansowych pozostają ogromne. Wzrost gospodarczy i wdrażanie nowych technologii mogą przyczynić się do powstania atrakcyjnych rynków z komercyjnego punktu widzenia, przynosząc jednocześnie wymierne korzyści społeczne.
Warunki inwestycyjne są często bardziej wymagające niż w gospodarkach rozwiniętych. Wahania kursów walut, ryzyko polityczne, słabe instytucje oraz ograniczone rynki wyjścia mogą wpływać na wyniki finansowe. Mniejsze przedsiębiorstwa mogą nie dysponować zweryfikowaną dokumentacją lub systemami wymaganymi przez inwestorów instytucjonalnych, podczas gdy projekty generujące znaczną wartość społeczną mogą być zbyt małe, by uzasadnić konwencjonalne koszty transakcyjne.
Instytucje finansujące rozwój oraz fundacje mogą odegrać ważną rolę, zapewniając gwarancje, kapitał pokrywający pierwsze straty, wsparcie techniczne lub dłuższe horyzonty inwestycyjne. Te struktury finansowania mieszanego mają na celu uczynienie projektów atrakcyjnymi dla instytucji komercyjnych, nie wymagając przy tym kapitału publicznego ani filantropijnego do sfinansowania całej transakcji.
Projekt należy dokładnie przeanalizować. Kapitał udzielany na preferencyjnych warunkach powinien służyć zaradzeniu konkretnej niedoskonałości rynku, a nie subsydiowaniu zysków inwestorów prywatnych, którzy mogliby sami podjąć to ryzyko. Instytucje publiczne muszą również wykazać, że struktura ta pozwala na pozyskanie dodatkowych inwestycji oraz że korzyści uzasadniają koszty i ryzyko przenoszone na podatników lub darczyńców.
Równie ważne jest zaangażowanie lokalne. Międzynarodowi inwestorzy mogą wnieść kapitał i wiedzę specjalistyczną, ale mogą też zaburzyć priorytety, gdy projekty są opracowywane głównie pod kątem globalnych wytycznych inwestycyjnych. Partnerstwa z lokalnymi instytucjami finansowymi, menedżerami i społecznościami mogą poprawić proces wyboru projektów oraz zmniejszyć ryzyko, że strategie oddziaływania będą odpowiadały preferencjom inwestorów, a nie rzeczywistemu zapotrzebowaniu.
Pomiar wpływu staje się kluczową dziedziną
Rozwój rynku doprowadził do powstania szerokiej gamy systemów pomiarowych. Ramy IRIS+ opracowane przez GIIN zapewniają znormalizowane wskaźniki obejmujące różne tematy i sektory, natomiast projekt Impact Management Project pomógł w ustaleniu wspólnych pojęć służących zrozumieniu rodzaju i skali oddziaływania. Inwestorzy wykorzystują również Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ do uporządkowania swoich celów.
Ramy analityczne ułatwiają porównywanie wyników, ale nie mogą zastąpić zdrowego rozsądku. Standardowy wskaźnik może pokazywać liczbę osób, do których dotarliśmy, lub liczbę utworzonych miejsc pracy, nie wskazując jednak, czy wyniki te były znaczące, trwałe lub czy wynikały z danej inwestycji. Menedżerowie mogą również wybierać wskaźniki, które przedstawiają sytuację w korzystnym świetle, pomijając jednocześnie negatywne skutki.
Wiarygodny proces oceny oddziaływania powinien obejmować kilka elementów:
- Intencjonalność: Inwestor powinien określić pożądany rezultat przed zainwestowaniem kapitału, a nie dopiero po fakcie dodawać opis wpływu.
- Teoria zmiany: Strategia powinna wyjaśniać, w jaki sposób inwestycja ma przynieść określony rezultat oraz jakie założenia muszą się sprawdzić.
- Wkład inwestora: Kierownik powinien ustalić, czy zapewnia on rzadki kapitał, wiedzę specjalistyczną, zaangażowanie czy też inny zasób, który ma wpływ na wynik.
- Pomiar wyników: Sprawozdania powinny skupiać się na zmianach, jakich doświadczają ludzie lub środowisko, a nie tylko na finansowanych działaniach.
- Monitorowanie negatywnych skutków: Inwestorzy powinni przeanalizować niezamierzone szkody, w tym utratę miejsc pracy, wysiedlenia, zużycie zasobów lub nierówny dostęp.
- Niezależna weryfikacja: Zewnętrzna ocena może wzmocnić zaufanie, o ile metodologia i ograniczenia zostaną jasno przedstawione.
- Uczenie się i dostosowanie: Pomiar powinien wpływać na przyszłe decyzje, a nie być jedynie coroczną procedurą sprawozdawczą.
Ostatnia kwestia jest często pomijana. Jeśli dane wskazują, że inwestycja nie przynosi oczekiwanych rezultatów, menedżerowie powinni zmienić swoje podejście, nawiązać dialog z firmą lub przesunąć kapitał. Sprawozdawczość bez podjęcia odpowiednich działań sprawia, że pomiar wpływu staje się raczej działaniem komunikacyjnym niż elementem zarządzania.
Zwroty finansowe różnią się w zależności od strategii
Inwestowanie społecznie odpowiedzialne jest czasem przedstawiane jako dowód na to, że inwestorzy nigdy nie muszą wybierać między zyskiem a misją społeczną. Twierdzenie to jest zbyt ogólne. Niektóre strategie pozwalają osiągać zyski na poziomie rynkowym, ponieważ finansują konkurencyjne przedsiębiorstwa w rozwijających się sektorach. Inne celowo godzą się na niższe zyski, aby dotrzeć do grup społecznych lub wspierać działania, które nie są odpowiednio obsługiwane przez rynki komercyjne.
Infrastruktura oparta na odnawialnych źródłach energii może generować stabilne przepływy pieniężne w ramach długoterminowych umów, podczas gdy firma z branży opieki zdrowotnej na wczesnym etapie rozwoju, działająca na rynku wschodzącym, może być narażona na znaczne ryzyko technologiczne, regulacyjne i związane z realizacją projektów. Budownictwo mieszkaniowe w przystępnych cenach może zapewniać stabilne dochody, jednak ograniczenia regulacyjne lub rosnące koszty budowy mogą ograniczać zwroty z inwestycji. Zrównoważone rolnictwo może czerpać korzyści z długoterminowego popytu, pozostając jednocześnie narażonym na wahania pogody i cen surowców.
Inwestorzy muszą określić swoje oczekiwania dotyczące zwrotu przed dokonaniem wyboru inwestycji. Fundacja może zaakceptować niższe zyski, ponieważ kapitał służy realizacji jej misji i może być ponownie wykorzystany. Fundusz emerytalny ma zobowiązania wobec beneficjentów i może wymagać konkurencyjnych zwrotów skorygowanych o ryzyko. Żadne z tych podejść nie jest z natury rzeczy bardziej uzasadnione, ale każde z nich powinno zostać dokładnie opisane.
Ryzyko przesady jest największe, gdy menedżerowie sugerują, że pozytywny wpływ automatycznie przekłada się na lepsze wyniki finansowe. Solidne praktyki środowiskowe lub społeczne mogą ograniczać wybrane rodzaje ryzyka, wspierać popyt ze strony klientów lub ułatwiać dostęp do kapitału. Nie chronią one jednak firmy przed zawyżoną wyceną, nieefektywnym zarządzaniem, słabą konkurencją ani niezrównoważonym modelem biznesowym.
Wpływ społeczny powinien wzmacniać analizę inwestycyjną, a nie ją zastępować. Inwestorzy nadal muszą analizować przepływy pieniężne, ład korporacyjny, strukturę kapitałową, pozycję konkurencyjną oraz perspektywy wyjścia z inwestycji. Produkt o wartości społecznej może być powiązany z firmą znajdującą się w słabej kondycji finansowej, podczas gdy rentowna inwestycja może wywierać mniejszy wpływ społeczny, niż sugeruje to jej marketing.
Rynki publiczne powodują problem dodatkowości
Inwestowanie społecznie odpowiedzialne (impact investing) rozpoczęło się głównie na rynkach prywatnych, gdzie inwestorzy mogą bezpośrednio dostarczać nowy kapitał przedsiębiorstwom i projektom. W miarę rozwoju tej branży coraz więcej zarządzających stosuje strategie społecznie odpowiedzialne w odniesieniu do akcji i obligacji notowanych na giełdzie.
Rynki publiczne zapewniają skalę i płynność, ale trudniej jest wykazać wkład inwestora. Zakup akcji od innego inwestora zazwyczaj nie wnosi do spółki nowych środków finansowych. Inwestycja ta może sygnalizować popyt lub z czasem wpływać na koszt kapitału, jednak związek między zakupem a konkretnym skutkiem społecznym ma charakter pośredni.
Zaangażowanie akcjonariuszy może zapewnić bardziej przejrzystą ścieżkę wywierania wpływu. Inwestorzy mogą głosować, zgłaszać wnioski, spotykać się z kierownictwem oraz wywierać presję na spółki, by zmieniły swoje praktyki biznesowe. Jakość deklarowanego wpływu zależy wówczas od konkretności celu, wytrwałości w działaniach oraz dowodów na to, że inwestor przyczynił się do osiągnięcia tego wyniku.
Ważne jest również skomponowanie portfela. Notowany na giełdzie fundusz typu „impact” powinien wyjaśnić, dlaczego każda z firm spełnia kryteria kwalifikacyjne oraz czy niewielki strumień przychodów z kwalifikującego się produktu jest wystarczający. Duże przedsiębiorstwa technologiczne lub farmaceutyczne mogą przyczyniać się do realizacji celów społecznych, wywołując jednocześnie inne obawy związane ze środowiskiem, warunkami pracy lub ładem korporacyjnym.
Strategie oparte na oddziaływaniu na rynkach publicznych niekoniecznie są nieważne. Wymagają one jednak większej precyzji w określeniu mechanizmu, dzięki któremu inwestorzy zamierzają wywrzeć wpływ. Inwestowanie w spółki związane z tematyką zrównoważonego rozwoju to nie to samo, co oddziaływanie wywierane przez inwestorów.
Norweski fundusz państwowy stanowi przykład istotnej różnicy
Norweski rządowy fundusz emerytalny „Government Pension Fund Global” jest często podawany jako przykład inwestowania zrównoważonego lub inwestowania wpływowego, ponieważ uwzględnia kwestie środowiskowe, społeczne i związane z ładem korporacyjnym, aktywnie uczestniczy w głosowaniach oraz wyklucza wybrane przedsiębiorstwa ze względów etycznych. Fundusz inwestuje również w nienotowaną na giełdzie infrastrukturę energii odnawialnej.
Jego oficjalnym zadaniem jest jednak osiąganie jak najwyższego zwrotu finansowego przy akceptowalnym poziomie ryzyka. Odpowiedzialne inwestowanie wspiera ten cel poprzez promowanie zrównoważonego tworzenia wartości oraz sprawnie funkcjonujących rynków. Funduszu nie należy zatem ogólnie klasyfikować jako podmiotu zajmującego się inwestowaniem wpływowym wyłącznie dlatego, że uwzględnia on kwestie zrównoważonego rozwoju.
To rozróżnienie jest przydatne, ponieważ odpowiedzialne inwestowanie i inwestowanie wpływowe służą różnym celom. Właściciel o zasięgu globalnym, taki jak norweski fundusz, może dążyć do ograniczenia systemowych zagrożeń związanych z klimatem i ładem korporacyjnym w ramach globalnego portfela. Fundusz wpływowy może natomiast skupiać kapitał na działaniach mających na celu osiągnięcie konkretnych, mierzalnych rezultatów.
Oba podejścia mogą wywierać wpływ na przedsiębiorstwa i rynki, ale nie należy ich oceniać według tych samych kryteriów. Działalność funduszu suwerennego w zakresie odpowiedzialnego zarządzania można oceniać na podstawie głosowania, oczekiwań, zaangażowania oraz zarządzania ryzykiem. Inwestycja ukierunkowana na wywieranie wpływu wymaga natomiast bardziej bezpośredniego uwzględnienia zamierzonych rezultatów oraz wkładu inwestora.
Stosowanie precyzyjnych określeń pomaga inwestorom zrozumieć, jakie cele ma osiągnąć dana strategia. Rozszerzenie pojęcia „wpływu” tak, by obejmowało ono każdą formę integracji czynników ESG, może wprawdzie zwiększyć pozorne rozmiary rynku, ale jednocześnie osłabić jego znaczenie.
Przepisy zaostrzają wymogi dotyczące stosowania oświadczeń dotyczących zrównoważonego rozwoju
Władze zwracają coraz większą uwagę na deklaracje dotyczące inwestycji środowiskowych i społecznych. Unia Europejska wprowadziła przepisy dotyczące ujawniania informacji oraz taksonomii, mające na celu poprawę porównywalności, natomiast organy regulacyjne w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych zakwestionowały wprowadzające w błąd nazwy funduszy i oświadczenia marketingowe.
Regulacje mogą ograniczyć zjawisko „greenwashingu”, ale systemy klasyfikacji powodują również pewną złożoność. Zarządzający funduszami mogą skupiać się raczej na spełnianiu technicznych wymogów dotyczących ujawniania informacji niż na poprawie rzeczywistych wyników. Różne jurysdykcje stosują różne definicje, co utrudnia dystrybucję transgraniczną i powoduje niepewność wśród globalnych inwestorów.
Podmioty zarządzające funduszami społecznie odpowiedzialnymi nie powinny traktować zgodności z przepisami jako dowodu wywarcia wpływu. Fundusz może spełniać wymogi dotyczące ujawniania informacji, realizując jednocześnie słabą teorię zmiany lub przedstawiając wyłącznie korzystne wskaźniki. Z drugiej strony mniejszy podmiot zarządzający może osiągać znaczące wyniki, nie dysponując zasobami pozwalającymi na łatwe dostosowanie się do wszystkich międzynarodowych ram regulacyjnych.
Inwestorzy powinni traktować przepisy jako minimalny standard i nadal przeprowadzać własną analizę due diligence. Muszą zrozumieć strategię, podstawy oraz ograniczenia związanych z deklaracjami, zamiast polegać wyłącznie na oznaczeniu wynikającym z przepisów.
Technologia poprawia jakość danych, ale nie jest w stanie rozwiązać problemu przypisywania
Zdjęcia satelitarne, płatności cyfrowe, czujniki zdalnego odczytu oraz dane mobilne poszerzają zakres informacji dostępnych dla inwestorów społecznie odpowiedzialnych. Zarządca funduszu zajmującego się energią odnawialną może monitorować produkcję energii elektrycznej w czasie rzeczywistym, natomiast inwestorzy z branży rolniczej mogą wykorzystywać dane satelitarne do oceny sposobu użytkowania gruntów, niedoborów wody oraz stanu upraw.
Technologia może obniżyć koszty pomiarów i zwiększyć częstotliwość sporządzania raportów. Może również ułatwić porównywanie projektów w różnych regionach oraz wykrywanie rozbieżności między zgłoszonymi a faktycznymi wynikami.
Większa ilość danych nie oznacza automatycznie ustalenia związku przyczynowego. Dochody społeczności mogą wzrosnąć po zrealizowaniu inwestycji, nawet jeśli inwestycja ta nie jest główną przyczyną tego wzrostu. Warunki środowiskowe mogą ulec poprawie w wyniku regulacji prawnych, zmian gospodarczych lub niepowiązanych z tym wydatków publicznych. Ustalenie związku przyczynowego pozostaje wyzwaniem analitycznym, nawet jeśli wyniki można dokładnie zaobserwować.
Gromadzenie danych może również budzić obawy natury etycznej. Platformy zajmujące się integracją finansową mogą gromadzić wrażliwe informacje o użytkownikach o niskich dochodach, natomiast podmioty inwestujące w sektorze zdrowia mogą przetwarzać osobiste dane medyczne. Inwestorzy społecznie odpowiedzialni powinni stosować standardy dotyczące prywatności i ładu korporacyjnego zgodne z celami społecznymi, do których dążą.
Najlepsze systemy łączą wskaźniki ilościowe z informacjami jakościowymi pochodzącymi od beneficjentów, pracowników i lokalnych interesariuszy. Dane liczbowe pokazują skalę i kierunek działań, natomiast bezpośrednie opinie pozwalają ocenić, czy dane działanie jest przydatne, dostępne i sprawiedliwe.
Biura rodzinne mogą zapewnić kapitał, który można wykorzystywać w sposób cierpliwy i elastyczny
Biura rodzinne mają dobre warunki do angażowania się w inwestycje społecznie odpowiedzialne, ponieważ często dysponują dłuższymi horyzontami czasowymi i podlegają mniejszym ograniczeniom formalnym niż wielu inwestorów instytucjonalnych. Mogą inwestować bezpośrednio, akceptować transakcje o mniejszej wartości oraz łączyć kapitał komercyjny, preferencyjny i filantropijny.
Ta elastyczność może stanowić wsparcie dla firm lub projektów na wczesnym etapie rozwoju, które nie spełniają jeszcze wymagań dużych podmiotów zarządzających aktywami. Rodzina może zapewnić kapitał własny spółce z branży opieki zdrowotnej, sfinansować pomoc techniczną za pośrednictwem fundacji, a następnie pozyskać inwestorów instytucjonalnych, gdy firma osiągnie już odpowiednie wyniki.
Biura rodzinne borykają się również z wyzwaniami związanymi z zarządzaniem. Różne pokolenia mogą nie zgadzać się co do tego, czy inwestycje społecznie odpowiedzialne powinny dążyć do osiągnięcia zwrotów na poziomie rynkowym, czy też priorytetem powinna być realizacja misji. Bez jasno określonej polityki poszczególne inwestycje mogą być wybierane raczej na podstawie osobistych preferencji niż spójnej strategii portfelowej.
Dyscyplinowane podejście powinno określać:
- kwestie społeczne lub środowiskowe, które rodzina zamierza wspierać;
- udział kapitału przeznaczonego na strategie oparte na stawkach rynkowych oraz strategie preferencyjne;
- dopuszczalny poziom płynności i ryzyka finansowego;
- dowody, które muszą zostać przedstawione, aby inwestycja mogła zostać uznana za inwestycję o znaczeniu społecznym;
- rola członków rodziny w procesie selekcji i monitorowania;
- związek między inwestycjami a działalnością filantropijną;
- procedura postępowania w przypadku sprzeczności między celami finansowymi a celami dotyczącymi oddziaływania.
Decyzje te pomagają zapobiegać sytuacji, w której inwestowanie społecznie odpowiedzialne stałoby się zbiorem niepowiązanych ze sobą projektów. Pozwalają one również rodzinie ocenić, czy portfel odzwierciedla jej wartości, nie rezygnując przy tym z podstawowej dyscypliny inwestycyjnej.
Kolejny etap będzie zależał od wyników badań
Inwestycje społecznie odpowiedzialne będą prawdopodobnie nadal zyskiwać na popularności w ciągu najbliższych trzech do pięciu lat, napędzane popytem na infrastrukturę klimatyczną, opiekę zdrowotną, mieszkalnictwo, integrację finansową oraz zrównoważone systemy żywnościowe. Rynek ten może przekroczyć swoją obecną szacowaną wielkość, jednak do dokładnych prognoz należy podchodzić z ostrożnością, ponieważ definicje i metody pomiaru wciąż ulegają zmianom.
Wzrost będzie zależał od tego, czy zarządzający będą w stanie zapewnić możliwości inwestycyjne na skalę i z profilem zwrotu wymaganym przez kapitał instytucjonalny. Infrastruktura klimatyczna może przyciągnąć znaczne alokacje środków, podczas gdy wiele inwestycji społecznych pozostanie na mniejszym poziomie i będzie wymagało specjalistycznego zarządzania lub finansowania mieszanego.
Prawdopodobnie wzrosną również wymagania dotyczące standardów pomiaru. Inwestorzy będą oczekiwać większej spójności w prezentowanych wynikach, natomiast organy regulacyjne i klienci będą kwestionować twierdzenia, których nie da się poprzeć dowodami świadczącymi o celowości i wkładzie. Niezależna weryfikacja może stać się bardziej powszechna, zwłaszcza w przypadku większych funduszy i produktów notowanych na rynkach publicznych.
Branża będzie musiała również zająć się kwestią wyjścia z inwestycji. Prywatne fundusze społecznie odpowiedzialne nie mogą w nieskończoność polegać na tym, że inni inwestorzy społecznie odpowiedzialni będą wykupywać ich udziały. Firmy muszą w końcu osiągnąć stabilność finansową, przyciągnąć nabywców strategicznych lub wejść na rynki publiczne, nie rezygnując przy tym z celów, dla których zostały utworzone.
Najsilniejszy wzrost będzie zatem wynikał ze strategii łączących rzeczywisty popyt, opłacalność ekonomiczną i wiarygodne pomiary. Sam kapitał nie jest w stanie rozwiązać problemów społecznych i środowiskowych, ale dobrze zaplanowane inwestycje mogą wspierać przedsiębiorstwa i infrastrukturę zdolne do rozwiązywania tych problemów na szeroką skalę.
Skutki zależą od tego, jakie zmiany nastąpią
Inwestowanie społecznie odpowiedzialne stało się istotną częścią światowego rynku finansowego, a aktywa zarządzane w ramach tej kategorii wynoszą obecnie ponad $1,5tn. Skala tego rynku nie jest już kwestią kluczową. Ważniejsze jest pytanie, czy inwestorzy są w stanie wykazać, że ich kapitał i wpływ przyniosły efekty wykraczające poza te osiągane w ramach tradycyjnych inwestycji.
Zielone obligacje pokazują, w jaki sposób standardy i sprawozdawczość mogą pomóc w pozyskaniu znacznych środków kapitałowych, ale wskazują również, że sam znak jakości nie rozstrzyga kwestii dodatkowości ani postępowania emitenta. Inwestycje społeczne niosą ze sobą znaczny potencjał w obszarach mieszkalnictwa, opieki zdrowotnej i dostępu do usług finansowych, jednak trudno jest sprowadzić ich wyniki do niewielkiego zestawu porównywalnych wskaźników.
Inwestorzy powinni zatem nie dać się zwieść uproszczonym twierdzeniom, że wpływ społeczny i wyniki finansowe zawsze się wzajemnie wzmacniają. Czasami tak właśnie jest. W innych przypadkach osiągnięcie trudnego celu społecznego wiąże się z większym ryzykiem, niższymi zwrotami lub dłuższymi horyzontami czasowymi.
Wiarygodność inwestowania społecznie odpowiedzialnego będzie zależała od tego, czy branża ta uczciwie przedstawi te kompromisy. Rynek, który ocenia intencje na podstawie pozyskanych środków, pozostanie podatny na „greenwashing”. Natomiast rynek, który ocenia, co się zmieniło, kto odniósł korzyści i w jaki sposób inwestor się do tego przyczynił, może uzasadnić swoją rosnącą rolę w globalnych finansach.


