Boom w dziedzinie sztucznej inteligencji w Chinach powoduje powstanie nowej przepaści majątkowej
Chińskie ośrodki technologiczne kształtują nową klasę przedsiębiorców, inżynierów i inwestorów na wczesnym etapie rozwoju. W Hangzhou mają swoje siedziby Alibaba, DeepSeek, Unitree oraz coraz większa liczba firm zajmujących się sztuczną inteligencją. Shenzhen łączy Tencent z robotyką, dronami, pojazdami autonomicznymi i zaawansowaną produkcją. Pekin i Szanghaj utrzymują swoją pozycję jako centra finansowe, polityczne i badawcze.
Ich sukces a obok niej znajduje się znacznie słabsza gospodarka chińska. Rynek nieruchomości nadal powoduje spadek wartości majątku gospodarstw domowych, konsumpcja pozostaje na niskim poziomie, a młodzi absolwenci borykają się z trudną sytuacją na rynku pracy. Nawet przedsiębiorstwa, które niegdyś przedstawiano jako „flagowe firmy kraju”, w tym producenci pojazdów elektrycznych, zmagają się ze spadającymi marżami i ostrą konkurencją cenową.
Chiny nie przechodzą w sposób uporządkowany ze starego modelu wzrostu gospodarczego na nowy. Oba modele funkcjonują obecnie równolegle. Sektor nieruchomości, budownictwo i przemysł tradycyjny nadal są na tyle duże, że mają wpływ na sytuację finansową milionów rodzin, podczas gdy sztuczna inteligencja, półprzewodniki, robotyka i eksport produktów z najwyższej półki stanowią coraz większą część nowego prywatnego majątku.
Dla doradców finansowych zmiana ta wykracza daleko poza sam wybór chińskich akcji spółek technologicznych. Wpływa ona na to, kto się wzbogaca, gdzie zgromadzone jest to bogactwo, jaka jest jego płynność oraz jakie ryzyka rodziny chcą ograniczyć.
Nieruchomość nie stanowi już tej samej podstawy
Przez ponad dwie dekady nieruchomości mieszkaniowe miały decydujący wpływ na sytuację finansową chińskiej miejskiej klasy średniej oraz wielu zamożnych rodzin. Rodzice kupowali mieszkania dla swoich dzieci, deweloperzy rozszerzali działalność na nowe miasta, a rosnące ceny utwierdzały w przekonaniu, że nieruchomości mogą służyć jednocześnie jako miejsce zamieszkania, zabezpieczenie emerytalne oraz kapitał przekazywany z pokolenia na pokolenie.
Szacuje się, że od 60 do 70 procent chińskiego majątku rodzinnego pozostaje zainwestowane w nieruchomości. Taka koncentracja staje się coraz bardziej niepokojąca w obliczu spadających cen i wolumenu transakcji. Wartość sprzedaży nowych mieszkań przez 100 największych deweloperów spadła o 72 procent w latach 2021–2025, a nawet silniejsze miasta mają trudności z osiągnięciem przekonującego ożywienia.
Skutki tego wykraczają poza wartość nominalną mieszkania. Rodziny, które nie liczą już na wzrost wartości nieruchomości, mają tendencję do odkładania zakupów, zatrzymywania większej ilości gotówki i wykazują mniejszą skłonność do podejmowania ryzyka w innych obszarach. Majątek mieszkaniowy może nadal wydawać się znaczny w bilansie, jednak na rynku jest mniej nabywców, a ustalanie cen jest mniej wiarygodne niż w latach ożywienia gospodarczego.
Zamożne chińskie rodziny mogą borykać się z tym samym problemem na większą skalę. Ich majątek może obejmować kilka mieszkań, udziały w projektach deweloperskich, nieruchomości komercyjne lub akcje spółek zależnych od branży budowlanej i lokalnego popytu. Rodzina, której aktywa wydają się zdywersyfikowane między nieruchomościami, udziałami w spółkach i inwestycjami prywatnymi, może odkryć, że każda z tych pozycji jest uzależniona od tego samego cyklu krajowego.
Zarządzanie majątkiem tych rodzin nie może opierać się wyłącznie na portfelu aktywów płynnych. Należy łącznie uwzględnić ekspozycję na nieruchomości, przychody spółek operacyjnych, gwarancje osobiste oraz zadłużenie. W przeciwnym razie konwencjonalna alokacja papierów wartościowych może raczej zamaskować dominujące ryzyko, zamiast je skorygować.
Nowe majątki są w większym stopniu skoncentrowane w przedsiębiorstwach
Bogactwo wytworzone przez chiński sektor technologiczny i sektor zaawansowanej produkcji ma inny charakter. Założyciele i kadra kierownicza częściej posiadają prywatne udziały, akcje z ograniczeniami, stanowiska w spółkach giełdowych lub udziały w firmach dostawczych powiązanych z jednym z szybko rozwijających się sektorów.
Takie bogactwo może szybko wzrosnąć, nie stając się jednak łatwo dostępnym do wydania ani zbywalnym. Założyciel może być zamożny „na papierze”, a jednocześnie polegać na dywidendach, sprzedaży akcji na rynku wtórnym lub pożyczkach zabezpieczonych akcjami w celu uzyskania płynności finansowej. Inżynier otrzymujący wynagrodzenie w formie udziałów może zgromadzić znaczną ekspozycję na tę samą spółkę, która zapewnia mu pensję, perspektywy zawodowe i pozycję w branży.
Stanowa inicjatywa “AI Plus” ma na celu wdrożenie sztucznej inteligencji w 90 procentach chińskiej gospodarki do 2030 roku. Kapitał publiczny, finansowanie bankowe i polityka przemysłowa są kierowane na robotykę, chipy, baterie i zaawansowaną produkcję. Inżynierowie w dobrze prosperujących klastrach mogą już zarabiać pensje porównywalne z tymi w Europie czy Stanach Zjednoczonych, a przedsiębiorcy związani z boomem na sztuczną inteligencję odnotowali wzrost wyceny rynkowej swoich firm.
Zyski te wiążą się z niezwykle wysokim stopniem koncentracji. Rodzina może lokować większość swojego majątku w jednej spółce działającej w sektorze wspieranym przez politykę rządową, podlegającej kontrolom eksportowym i konkurującej na rynku krajowym, na którym marże mogą szybko się pogorszyć.
W związku z tym znany schemat zarządzania majątkiem — transakcja zapewniająca płynność, dywersyfikacja, sukcesja — może ulec opóźnieniu. Założyciele często pozostają zaangażowani w działalność firmy, ograniczenia mogą utrudniać sprzedaż udziałów, a krajowe kontrole kapitałowe komplikują transfer środków. Planowanie finansowe rodziny musi uwzględniać duży składnik majątku, którego nie zawsze da się zlikwidować na żądanie.
Polityka przemysłowa wyłania zwycięzców, nie eliminując przy tym ryzyka związanego z polityką
Chińskie firmy technologiczne czerpią korzyści z działań rządu, który jest zdecydowany zmniejszyć zależność od zachodnich półprzewodników, oprogramowania i technologii przemysłowych. To samo zaangażowanie polityczne może przez lata kierować finansowanie, inwestycje infrastrukturalne i zamówienia publiczne do wybranych sektorów.
Wpływa to również na wyceny w sposób, którego inwestorzy prywatni nie są w stanie przeanalizować wyłącznie na podstawie sprawozdań finansowych przedsiębiorstw. Przedsiębiorstwo może cieszyć się silnym wsparciem politycznym, a jednocześnie podlegać presji na obniżanie cen, zwiększanie produkcji lub realizację szerszych celów krajowych. Wysoki wzrost przychodów może iść w parze ze słabymi marżami. Sukces eksportowy może pociągać za sobą nałożenie ceł, wprowadzenie ograniczeń oraz kontrolę polityczną w Stanach Zjednoczonych lub Europie.
W pierwszej połowie 2026 r. chiński eksport chipów gwałtownie wzrósł, napędzany globalnym popytem na technologie związane ze sztuczną inteligencją. Ta szeroko zakrojona strategia eksportowa już doprowadziła do zaostrzenia sporów handlowych w sektorach pojazdów elektrycznych, maszyn, elektroniki i sprzętu high-tech. Dla rodzin, których majątek pochodzi z tych sektorów, ryzyko geopolityczne nie jest już abstrakcyjnym scenariuszem portfelowym. Może ono decydować o dostępie do klientów, łańcuchach dostaw, finansowaniu oraz wycenie spółki operacyjnej.
Wokół jednego źródła majątku może zatem kumulować się szereg czynników ryzyka: krajowe regulacje, polityka handlu zagranicznego, ekspozycja na renminbi oraz uzależnienie od jednej branży. Biuro rodzinne może być zmuszone do przeanalizowania tych powiązań przed podjęciem decyzji o strukturze portfela inwestycyjnego.
Nabywanie papierów wartościowych z różnych sektorów zapewnia ograniczoną ochronę w sytuacji, gdy firma rodzinna, prywatne inwestycje i aktywa płynne podlegają wpływom tych samych uwarunkowań politycznych.
Geografia Chin w coraz większym stopniu decyduje o perspektywach gospodarczych
Gospodarka oparta na sztucznej inteligencji skupia się w niewielkiej grupie miast. Hangzhou, Shenzhen, Szanghaj i Pekin dysponują uczelniami wyższymi, kapitałem venture, koncernami technologicznymi oraz wyspecjalizowaną kadrą niezbędną do rozwoju nowych przedsiębiorstw. Również w Chengdu, Nankinie, Wuxi i Chongqing powstały znaczące klastry.
W znacznej części śródlądowych i północnych regionów Chin brakuje właśnie takiej kombinacji czynników. Młodsi pracownicy wyjeżdżają do miast nadmorskich, lokalna ludność starzeje się, a finanse gminne ulegają osłabieniu w miarę spadku dochodów ze sprzedaży gruntów.
Ten podział geograficzny będzie miał wpływ na prywatny majątek na kilka sposobów. Rynek nieruchomości w wiodącym centrum technologicznym może rozwijać się inaczej niż w mniejszym mieście, które boryka się z odpływem ludności i ograniczonym zatrudnieniem w sektorze prywatnym. Perspektywy dla firmy rodzinnej działającej w ramach łańcucha dostaw branży technologicznej w Shenzhen różnią się od tych, jakie ma firma związana z budownictwem mieszkaniowym w słabiej rozwiniętej prowincji.
Lokalizacja aktywów na terenie Chin nie może już być traktowana jako kwestia drugorzędna. Na ich wartość coraz większy wpływ mają takie czynniki, jak sytuacja demograficzna regionu, zadłużenie gmin, struktura przemysłowa oraz dostęp do wykwalifikowanej siły roboczej.
Rodziny, które zgromadziły majątek w kilku prowincjach, mogą potrzebować bardziej szczegółowego obrazu ekspozycji krajowej. Kategoria “Chiny” jest zbyt szeroka, by objąć zbiór aktywów obejmujący klastry technologiczne, kurczące się regiony przemysłowe oraz miasta wciąż uzależnione od zagospodarowania terenu.
Międzynarodowa dywersyfikacja nadal stanowi wyzwanie — i jest pożądana
W Chinach nadal powstają znaczne prywatne majątki. Według danych banku UBS Chiny kontynentalne należą do krajów, w których mieszka ponad dwa miliony milionerów w dolarach amerykańskich, przy czym szczególnie dynamiczny wzrost odnotowuje się wśród osób posiadających majątek o wartości od 5 mln do 100 mln USD.
Kraj ten nadal odnotowuje ubytek zamożnych mieszkańców w ujęciu netto. Niektórzy wyjeżdżają, aby zapewnić swoim rodzinom dostęp do edukacji, możliwości mieszkaniowe oraz większą mobilność geograficzną. Inni pozostają w Chinach, ale część swojego majątku lokują za granicą.
Hongkong, Singapur, Japonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Szwajcaria mogą pełnić różne role w ramach tego planowania. Atrakcyjność tych miejsc może wynikać z dostępu do międzynarodowych rynków kapitałowych, funkcji drugiej jurysdykcji powierniczej, możliwości kształcenia, praw pobytu lub otoczenia prawnego sprzyjającego planowaniu sukcesji i zarządzaniu majątkiem rodzinnym.
Kontrola kapitału oznacza, że dywersyfikacji nie można traktować jako zwykłego przeniesienia krajowego portfela za granicę. Pochodzenie środków, zezwolenia regulacyjne, rezydencja podatkowa, faktyczna własność oraz miejsce pobytu członków rodziny – wszystkie te czynniki mają wpływ na to, jakie działania można podjąć.
Struktury zaprojektowane bez uwzględnienia tych ograniczeń mogą powodować problemy związane z przestrzeganiem przepisów i opodatkowaniem, nie zapewniając przy tym rzeczywistej elastyczności. Istotna jest również kolejność podejmowanych decyzji. Zmiana miejsca zamieszkania, transakcja korporacyjna lub wypłata dywidendy mogą wpłynąć na dostępne opcje, zanim środki w ogóle trafią do banku międzynarodowego.
W przypadku szwajcarskich instytucji chińscy klienci potrzebują czegoś więcej niż tylko oferty inwestycyjnej przetłumaczonej na język mandaryński. Relacja ta może obejmować kilka systemów prawnych, spółki offshore, członków rodziny przebywających w różnych krajach oraz aktywa, które w większości pozostają na terenie Chin. Banki i zewnętrzni doradcy potrzebują jasnego obrazu tego, w jaki sposób zgromadzono majątek, kto sprawuje nad nim kontrolę oraz które jego części można legalnie przenosić.
Seria „Succession” coraz bardziej zbliża się do centrum
Wiele z największych prywatnych fortun w Chinach powstało w ciągu jednego pokolenia. Założyciele, którzy zbudowali przedsiębiorstwa z branży produkcyjnej, nieruchomościowej, konsumenckiej lub technologicznej, zastanawiają się obecnie, w jaki sposób własność zostanie przekazana dzieciom, które być może studiowały za granicą i niekoniecznie zamierzają zarządzać firmą.
Podział gospodarczy między „starymi” a „nowymi” Chinami komplikuje ten proces. Przedsiębiorca z branży nieruchomości może przekazywać firmę pod presją finansową. Założyciel firmy technologicznej może przekazywać udziały, których wartość w znacznym stopniu zależy od wsparcia politycznego, dostępu do rynków eksportowych oraz dalszych nakładów kapitałowych. Inna rodzina może mieć dzieci mieszkające w jurysdykcjach, w których obowiązują odmienne przepisy dotyczące dziedziczenia, podatków i sprawozdawczości.
Planowanie sukcesji musi uwzględniać zarówno kwestie kontroli, jak i wartości. Kolejne pokolenie może odziedziczyć nie tylko aktywa finansowe, ale także prawa głosu, obowiązki operacyjne oraz oczekiwania rodziny. Podział firmy, która pozostaje głównym źródłem majątku, może okazać się trudny bez osłabienia zasad ładu korporacyjnego lub wymuszenia sprzedaży w nieodpowiednim momencie.
Rodziny mogą również mieć różne poglądy na temat samych Chin. Jedno pokolenie może nadal wierzyć w rynek krajowy i system polityczny, podczas gdy inne woli rozwijać karierę i wychowywać dzieci gdzie indziej. Różnice te mają wpływ na wybór miejsca zamieszkania, kwestie opieki nad dziećmi, działalność charytatywną oraz przyszłą strukturę własnościową prowadzonej firmy.
Rozwiązanie w zakresie zarządzania, które pomija te kwestie, może wprawdzie zachować strukturę prawną, ale jednocześnie sprawić, że rodzina nie będzie przygotowana do podjęcia decyzji, które będzie musiała podjąć.
Większa liczba milionerów nie oznacza jednolitego popytu
Zamożnej części społeczeństwa chińskiego nie można traktować jako jednego segmentu klientów. Majątek oparty na nieruchomościach, majątek przemysłowy i majątek technologiczny wiążą się z różnymi potrzebami finansowymi.
Rodzina posiadająca kilka nieruchomości mieszkalnych może martwić się kwestią płynności finansowej oraz spadkiem wartości zabezpieczeń. Eksporter może potrzebować zmniejszyć swoją zależność od polityki handlowej i jednej waluty. Założyciel firmy technologicznej może potrzebować zaplanować działania w związku ze skoncentrowanym kapitałem własnym, własnością intelektualną oraz przyszłym wejściem na giełdę. Rodzina drugiej generacji mieszkająca w kilku krajach może przedkładać kwestie związane z miejscem zamieszkania, sukcesją i sprawozdawczością nad krótkoterminowe wyniki portfela.
Ich wspólnym celem nie jest jedynie dążenie do osiągnięcia wyższych zysków. Chodzi o przekształcenie zgromadzonego lokalnie, często wysoce skoncentrowanego majątku w strukturę zdolną przetrwać spadki cen nieruchomości, zmiany polityki oraz zmianę pokoleniową.
Boom w dziedzinie sztucznej inteligencji przyczyni się do pojawienia się kolejnych milionerów na chińskiej scenie majątkowej. Nie poprawi to jednak sytuacji finansowej rodzin związanych z rynkiem nieruchomości lub tradycyjnym przemysłem, a ponadto może doprowadzić do powstania fortun, które będą wiązały się z ryzykiem koncentracji majątkowej i ryzykiem politycznym.
Chińskie prywatne majątki nowej generacji będą większe, bardziej zorientowane na rynek międzynarodowy i ściślej powiązane z technologią. Powstaną one również w gospodarce, w której uwarunkowania geograficzne, polityka i pochodzenie aktywów powodują znacznie większe zróżnicowanie wyników finansowych, niż sugerują to ogólne wskaźniki wzrostu gospodarczego.
Dla doradców finansowych zrozumienie, w jaki sposób zgromadzono majątek, stanie się równie ważne jak wiedza o tym, ile ta rodzina posiada.


