Globalny majątek rośnie w najszybszym tempie od lat
W 2025 roku świat stał się znacznie bogatszy. Czy większość ludzi czuła się bogatsza, to już inna kwestia.
W opublikowanym niedawno raporcie „UBS Global Wealth Report 2026” oszacowano, że światowy majątek prywatny wzrósł o 10,8 procent w przeliczeniu na dolary amerykańskie, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wzrost odnotowany zarówno w 2023, jak i w 2024 roku. Do tego wzrostu przyczyniła się dobra koniunktura na rynkach finansowych, jednak wzrost ten nie ograniczał się wyłącznie do akcji i portfeli inwestycyjnych: na wartości zyskały również aktywa niefinansowe, w tym nieruchomości.
Był to trzeci rok z rzędu wzrostu i najszybszy roczny wzrost od 2017 roku. Jednak za tym ogólnym wynikiem kryje się mniej optymistyczny obraz sytuacji. Średni poziom zamożności gwałtownie wzrósł, podczas gdy mediana zamożności spadła na większości z 56 rynków zbadanych przez UBS. Aktywa posiadane przez zamożniejsze gospodarstwa domowe wzrosły na tyle, by podnieść średnie krajowe, nawet jeśli osoby znajdujące się w środkowej części rozkładu często traciły na wartości.
Ta rozbieżność stanowi najważniejszy wniosek płynący z raportu. Sugeruje ona, że ostatni wzrost globalnego bogactwa był rzeczywisty, ale nie został równomiernie rozdzielony ani niekoniecznie przełożył się na większe bezpieczeństwo finansowe ogółu społeczeństwa.
Ten wyjątkowy rok dla Europy wiązał się z korzyścią walutową
Najsilniejszy wzrost odnotowano w regionie Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, gdzie łączny majątek wzrósł o 17,5 procent. W Europie Zachodniej odnotowano wzrost o prawie 17 procent, natomiast w Europie Wschodniej – o ponad 28 procent. Kolejne miejsce zajęły Ameryki, gdzie wzrost wyniósł 8,5 procent, a region Azji i Pacyfiku odnotował wzrost o 5,9 procent.
Danych tych nie należy traktować jako prostego rankingu podstawowych wyników gospodarczych. UBS oblicza wyniki w dolarach amerykańskich, co oznacza, że kursy walutowe mogą znacząco wpłynąć na ten obraz. Osłabienie dolara w 2025 roku spowodowało zawyżenie wykazanej wartości aktywów denominowanych w walutach, które umocniły się względem niego. Widoczne przyspieszenie w Europie wynikało zatem częściowo z efektu przeliczeniowego, a nie było bezpośrednim odzwierciedleniem wyższej lokalnej siły nabywczej czy wydajności.
Skutek ten był na tyle znaczący, że wpłynął na zmianę geograficznego rozkładu światowego bogactwa. Łączny udział Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki wzrósł z nieco poniżej 25 procent w 2024 roku do 26,6 procent w 2025 roku. Udział regionu Azji i Pacyfiku spadł z prawie 36 procent do 32,8 procent, podczas gdy udział obu Ameryk pozostał zasadniczo stabilny na poziomie 40,6 procent.
Mimo to Stany Zjednoczone utrzymały swoją dominującą pozycję. Na ich udział przypadało 35,7 procent majątku prywatnego objętego raportem, podczas gdy na Wielkie Chiny – 18,5 procent. Łącznie na tych dwóch rynkach nadal skupiała się ponad połowa światowego majątku prywatnego.
Prawie milion osób stało się milionerami w dolarach
W 2025 r. liczba milionerów posiadających majątek w dolarach amerykańskich na całym świecie wzrosła o 1,5 procent. Wzrost ten przełożył się na prawie milion nowych milionerów, co oznacza, że każdego dnia próg ten przekraczało ponad 2 680 osób. Każdy z 56 rynków objętych badaniem UBS zakończył rok z większą liczbą milionerów w dolarach niż na początku roku.
Stany Zjednoczone wygenerowały ponad 441 000 nowych przypadków, co stanowiło prawie połowę globalnego wzrostu. Wielka Brytania odnotowała wzrost o ponad 43 000, natomiast Francja, Hiszpania, Japonia i Indie – po ponad 30 000. Rynki Europy Wschodniej odnotowały jedne z najszybszych wzrostów procentowych, na czele z Litwą, Turcją, Łotwą i Węgrami.
Koncentracja geograficzna nadal jest uderzająca. Ponad 23,6 mln spośród około 57,5 mln milionerów dolarowych zidentyfikowanych przez UBS mieszka w Stanach Zjednoczonych. Na drugim miejscu plasują się Chiny kontynentalne z liczbą 5,3 mln, podczas gdy Japonia, Niemcy, Wielka Brytania i Francja mają po ponad dwa miliony. Ameryka Północna i Europa Zachodnia stanowią łącznie ponad 70 procent całości.
Liczby te nie odzwierciedlają wyłącznie majątku przedsiębiorców ani płynnych portfeli inwestycyjnych. UBS definiuje bogactwo jako aktywa finansowe i niefinansowe pomniejszone o zadłużenie. Na wielu rynkach znaczna część majątku milionerów wynika z nieruchomości zajmowanych przez właścicieli, oszczędności emerytalnych oraz zgromadzonych aktywów inwestycyjnych, a nie z gotówki, którą można łatwo wydać.
Różnica ta nabrała większego znaczenia, ponieważ ceny nieruchomości sprawiły, że właściciele domów przekroczyli próg miliona dolarów, nie odnotowując przy tym porównywalnego wzrostu dochodów.
Milioner może nadal borykać się z brakiem płynności finansowej
W przypadku gospodarstw domowych, których majątek netto wynosi od 1 mln do 5 mln USD, dom rodzinny jest zazwyczaj największym pojedynczym składnikiem majątku. Wzrost jego szacowanej wartości rynkowej może sprawić, że dana osoba stanie się milionerem „na papierze”, ale nie pokrywa to bieżących wydatków, chyba że nieruchomość zostanie sprzedana, zrefinansowana lub w inny sposób zamieniona na gotówkę.
W związku z tym UBS rozróżnia całkowity majątek osobisty od majątku płynnego lub przeznaczonego do inwestowania. Szeroka definicja aktywów płynnych obejmuje środki pieniężne, depozyty, dobrowolne konta emerytalne, fundusze inwestycyjne oraz papiery wartościowe posiadane bezpośrednio. Nieruchomości, uprawnienia do obowiązkowych świadczeń emerytalnych oraz ubezpieczenia na życie są zazwyczaj traktowane jako aktywa niepłynne.
Sytuacja ta różni się znacznie w zależności od kraju. Bezpośrednie posiadanie akcji i udziałów w funduszach inwestycyjnych oznacza, że prawie połowa majątku netto w Stanach Zjednoczonych ma charakter płynny. Stosunkowo wysoki udział majątku płynnego odnotowuje się również w Australii. Na rynkach europejskich, gdzie większa część majątku gospodarstw domowych jest zamrożona w nieruchomościach, funduszach emerytalnych lub ubezpieczeniach, odsetek ten jest zazwyczaj niższy.
Ma to wpływ na to, jak majątek reaguje na wstrząsy. Dwa gospodarstwa domowe mogą mieć taką samą wartość netto, a jednocześnie znajdować się w zupełnie odmiennej sytuacji finansowej. Jedno z nich może posiadać zdywersyfikowany portfel inwestycyjny, do którego ma szybki dostęp. Drugie może być właścicielem drogiego domu, ale dysponować ograniczonymi dochodami i niewielką ilością gotówki na pokrycie nieprzewidzianych wydatków.
Wyniki badania przeprowadzonego przez UBS wskazują również na stopniowe przesunięcie w kierunku bilansów gospodarstw domowych, które w większym stopniu nadają się do inwestowania. Na wybranych rynkach udział majątku utrzymywanego w aktywach płynnych ogólnie wzrósł w ciągu ostatnich dziesięciu do piętnastu lat. Może to zwiększyć elastyczność, ale sprawia również, że majątki gospodarstw domowych są bardziej bezpośrednio narażone na wahania na rynkach finansowych.
Średni poziom zamożności niewiele mówi o typowej osobie dorosłej
Szwajcaria po raz kolejny zajęła pierwsze miejsce pod względem średniego majątku na osobę dorosłą, wynoszącego 910 382 USD. Na drugim miejscu znalazły się Stany Zjednoczone z wynikiem 696 277 USD, wyprzedzając Luksemburg, Hongkong, Australię i Singapur.
Kiedy uwzględni się medianę majątku, kolejność ulega radykalnej zmianie. Pierwsze miejsce zajęło Luksemburg z wynikiem 394 005 USD, a za nim uplasowały się Belgia i Australia. Szwajcaria spadła na ósme miejsce z medianą majątku wynoszącą 145 555 USD. Stany Zjednoczone, mimo że zajęły drugie miejsce pod względem średniego majątku, uplasowały się dopiero na 28. miejscu według mediany.
Różnica między tymi dwiema wartościami daje wyraźniejszy obraz rozkładu majątku. Średni majątek oblicza się poprzez podzielenie całkowitej wartości majątku przez liczbę dorosłych mieszkańców i może on ulec znacznemu wzrostowi pod wpływem stosunkowo niewielkiej grupy osób bardzo zamożnych. Mediana majątku wskazuje punkt, w którym połowa dorosłych posiada więcej, a połowa mniej.
Żadna z tych miar nie jest wystarczająca sama w sobie. Mediana majątku może zaciemniać rzeczywistą sytuację w górnej warstwie społecznej, podczas gdy średnie wartości mogą sugerować poziom dobrobytu, którego większość ludzi nie doświadcza. Siła nabywcza, zadłużenie, systemy emerytalne oraz koszty mieszkaniowe dodatkowo utrudniają porównania między krajami. UBS wyraźnie ostrzega, że nie ma jednej, ostatecznej miary określającej, jak zamożne jest dane społeczeństwo.
Wyniki z 2025 r. sprawiają, że to zastrzeżenie nabiera szczególnego znaczenia. Wzrost średniego globalnego majątku był znaczny, ale spadek mediany majątku w znacznej części badanej próby wskazuje, że korzyści były skoncentrowane.
Piramida bogactwa staje się coraz mniej rozpoznawalna
Istnieją jednak dowody na długoterminowy postęp w niższych warstwach rozkładu.
W 2000 roku prawie trzy czwarte dorosłej populacji na świecie, objętej badaniem przeprowadzonym przez UBS, posiadało aktywa netto poniżej 10 000 USD. Do końca 2025 roku odsetek ten spadł do nieco ponad 41 procent. Kolejna grupa, obejmująca osoby z aktywami od 10 000 do 100 000 USD, powiększyła się do podobnej wielkości i obecnie stanowi 41,1 procent dorosłych. Kolejne 15,3 procent posiada majątek o wartości od 100 000 do 1 miliona USD, natomiast 1,5 procent posiada ponad 1 milion USD.
Tradycyjna piramida bogactwa, o bardzo szerokiej podstawie i wąskich górnych warstwach, zmienia zatem swój kształt. Najniższa warstwa jest obecnie tylko nieznacznie większa od tej znajdującej się bezpośrednio nad nią. UBS sugeruje, że jeśli obecna tendencja się utrzyma, grupa osób posiadających majątek od 10 000 do 100 000 USD może stać się największą przed końcem tej dekady.
Część tego pozornego postępu wynika z inflacji oraz z faktu, że w raporcie zastosowano progi wyrażone w dolarach nominalnych. Skorygowanie danych o zmiany cen zmniejsza skalę poprawy, choć nie odwraca długoterminowej tendencji.
Byłoby zatem mylące opisywanie tej zmiany jako prostego wzrostu liczebności globalnej klasy średniej. Przejście z poziomu 9 000 USD do 11 000 USD aktywów netto zmienia kategorię statystyczną danej osoby, ale może mieć niewielki wpływ na jej bezpieczeństwo materialne. Niemniej jednak spadek liczby osób należących do najniższej grupy majątkowej w ciągu ćwierćwiecza pozostaje znaczący.
Większe bogactwo, większa koncentracja
W górnej części rozkładu majątkowego bogactwo nadal gwałtownie rośnie.
Według szacunków UBS około siedmiu milionów osób dorosłych posiada obecnie aktywa netto o wartości od 5 mln do 100 mln USD. Ponad cztery miliony z nich mieszka w Stanach Zjednoczonych, ponad pół miliona w Chinach kontynentalnych, a prawie 245 000 w Niemczech. Kilka z tych segmentów zamożnych klientów odnotowało dwucyfrowe średnie roczne stopy wzrostu.
Wzrosła również liczba miliarderów. Na podstawie danych obejmujących okres od kwietnia 2025 r. do kwietnia 2026 r. bank UBS odnotował 3 302 miliarderów w dolarach, czyli o 383 więcej niż rok wcześniej. Ponad 1 000 z nich mieszkało w Stanach Zjednoczonych, 562 w Chinach kontynentalnych, a 211 w Indiach.
Ta koncentracja pomaga wyjaśnić, dlaczego rekordowy poziom zamożności i niezadowolenie społeczne mogą współistnieć. Ceny aktywów mogą rosnąć, liczba milionerów może się zwiększać, a grupa osób o najniższym poziomie zamożności może się zmniejszać, podczas gdy różnica między klasą średnią a najbogatszymi nadal się powiększa.
Szacunki dotyczące nierówności majątkowych zawarte w raporcie podkreślają różnice między poszczególnymi krajami. Spośród 56 rynków najwyższe współczynniki Giniego dla majątku odnotowano w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Rosji, a tuż za nimi uplasowały się RPA i Brazylia. Stany Zjednoczone również znalazły się wśród rynków o większych nierównościach. Najniższy współczynnik w badanej próbie odnotowano na Słowacji, a kolejne miejsca zajęły Belgia i Katar.
Niższy wskaźnik Giniego dotyczący bogactwa nie oznacza automatycznie, że dany kraj jest bogatszy lub że poziom życia jest w nim wyższy. Oznacza to jedynie, że istniejące aktywa są rozdzielone bardziej równomiernie. Społeczeństwo może charakteryzować się stosunkowo skromnym bogactwem i niskim poziomem nierówności lub też wysokim łącznym bogactwem przy jednoczesnej wyraźnej koncentracji majątku.
Co tak naprawdę pokazuje ten rekordowy rok
Raport UBS nie stanowi dowodu na to, że wszystkie gospodarstwa domowe miały wyjątkowy rok 2025. Stanowi on natomiast dowód na to, że wartość aktywów znacznie wzrosła, a korzyści z tego wynikające w dużym stopniu zależały od tego, co ludzie już posiadali, gdzie mieszkali oraz w jakiej walucie mierzone było ich bogactwo.
Osoby posiadające znaczne inwestycje w akcje, fundusze inwestycyjne i zyskujące na wartości nieruchomości miały szansę na osiągnięcie korzyści. Ci, którzy utrzymywali się głównie z wynagrodzeń, dysponowali niewielkim majątkiem lub ponosili wysokie koszty mieszkaniowe, mieli znacznie mniej powodów, by postrzegać ten rok jako okres gwałtownego wzrostu zamożności.
Wzrost liczby milionerów nie jest zatem tak zaskakujący, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Gdy ceny aktywów i kursy walut zmieniają się na korzyść, osoby znajdujące się już blisko progu nominalnego mogą go przekroczyć bez zasadniczej zmiany w swojej sytuacji ekonomicznej.
Bardziej istotną kwestią jest to, czy szersza grupa społeczeństwa stanie się właścicielem aktywów produkcyjnych i płynnych. Dane UBS wskazują na pewien postęp w długoterminowym procesie wychodzenia z najniższego przedziału majątkowego. Spadek mediany majątku na większości rynków w 2025 roku pokazuje jednak, jak niepełny jest ten postęp.
Globalny majątek osiągnął kolejny rekord. Nie chodzi już o to, czy jego łączna wartość będzie nadal rosła, ale o to, czy kolejny wzrost poprawi również sytuację osób o średnich dochodach.


