Jakie problemy Wealthtech faktycznie rozwiązuje dla zamożnych rodzin
Rodzina może posiadać zbywalne papiery wartościowe w trzech prywatnych bankach, udziały w funduszach private equity za pośrednictwem kilku funduszy, nieruchomości w różnych krajach oraz akcje spółki operacyjnej, podczas gdy ostateczną decyzję o tym, kto jest właścicielem poszczególnych aktywów, podejmują fundusze powiernicze lub spółki holdingowe. Każdy bank i każdy zarządzający może sporządzić dokładne sprawozdanie, choć żaden z nich niekoniecznie zna pełną sytuację finansową rodziny.
Biura rodzinne tradycyjnie same wypełniały tę lukę, często pobierając wyciągi, uzgadniając stan aktywów i aktualizując wewnętrzne arkusze kalkulacyjne przed posiedzeniem komitetu inwestycyjnego lub spotkaniem rodzinnym. Obciążenie pracą rośnie wraz z każdym kolejnym depozytariuszem, podmiotem i prywatną inwestycją, zwłaszcza że informacje napływają w różnych formatach i według różnych harmonogramów sprawozdawczości.
Platformy z branży Wealthtech wkroczyły właśnie w tę część procesu. Ich przydatność polega nie tyle na tworzeniu kolejnego dopracowanego podglądu portfela, co na gromadzeniu informacji, które wcześniej były rozproszone między bankami, zarządzającymi i strukturami prawnymi, a następnie na utrzymaniu ich w porządku na tyle, by doradcy mogli z nich korzystać. Firmy konkurujące o tę działalność nie wszystkie rozwiązują ten problem w ten sam sposób. Landytech podchodzi do tego przede wszystkim poprzez dane inwestycyjne i raportowanie; Masttro wyrosło z potrzeb family office i kładzie niezwykły nacisk na aktywa prywatne oraz struktury własnościowe; Addepar zbudowało znacznie większą platformę do zarządzania danymi i inwestycjami dla family office, doradców i instytucji finansowych. Te różnice pomagają wyjaśnić, jak szeroka stała się kategoria wealthtech.
Każdy bank może zgłaszać jedynie te pozycje, które posiada
Banki prywatne sporządzają oczywiście sprawozdania na podstawie własnych ksiąg. Jeśli klient posiada 20 milionów CHF w jednym banku i 60 milionów CHF w innym, pierwsza instytucja może wyjątkowo dobrze przeanalizować te 20 milionów CHF, nie wiedząc, czy jej rekomendacje pokrywają się z pozycjami utrzymywanymi w innych portfelach.
Ograniczenie to staje się bardziej widoczne w przypadku większych majątków. Kilku zarządzających może niezależnie posiadać akcje firm takich jak Nvidia, Microsoft czy Nestlé. Każdy portfel może mieścić się w wyznaczonych limitach koncentracji, podczas gdy łączna ekspozycja rodziny staje się znacznie większa. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku ekspozycji walutowej: portfel oparty na franku szwajcarskim może wydawać się zrównoważony sam w sobie, jednak inwestycje utrzymywane gdzie indziej mogą narażać rodzinę na znaczną ekspozycję wobec dolara amerykańskiego.
Płynność staje się jeszcze trudniejsza do oszacowania, gdy w kalkulację wchodzą inwestycje prywatne. Środki pieniężne zgromadzone w banku dają jedynie częściowy obraz sytuacji, jeśli rodzina ma na najbliższe kilka lat znaczne niewykorzystane zobowiązania wobec funduszy private equity. Biuro rodzinne może obliczyć to wszystko ręcznie i wiele z nich nadal tak robi, choć praca ta musi być powtarzana w miarę zmian wycen, transakcji i zobowiązań.
Zamiast zachowywać klasyfikacje stosowane przez poszczególne banki, platforma zarządzania majątkiem może przyporządkować posiadane aktywa do wspólnej struktury. Doradcy mogą wówczas analizować daną klasę aktywów, walutę, papier wartościowy lub zarządzającego w ramach kilku podmiotów powierniczych jednocześnie, a sprawozdawczość jest zorganizowana w oparciu o właściciela, a nie instytucję posiadającą poszczególne aktywa.
Lepsze sporządzanie raportów zaczyna się na długo przed samym raportem
Pulpit nawigacyjny przyciąga większość uwagi, ponieważ jest to element widoczny dla klientów. Znaczna część najtrudniejszej pracy odbywa się jednak za kulisami.
Dane bankowe muszą być dostarczane w sposób niezawodny. Papiery wartościowe wymagają spójnych identyfikatorów i klasyfikacji. Transakcje pochodzące od różnych podmiotów przechowujących papiery wartościowe muszą być poprawnie interpretowane, a inwestycje prywatne muszą być powiązane z odpowiednim członkiem rodziny, spółką lub funduszem powierniczym. Jeśli dwa banki opisują ten sam papier wartościowy w różny sposób, system musi rozpoznać, że chodzi o ten sam papier wartościowy, zanim ktokolwiek obliczy zaangażowanie rodziny w ten papier.
To podstawowe podejście stanowi użyteczny sposób rozróżniania dostawców rozwiązań z branży wealthtech. Platforma zbudowana głównie wokół operacji inwestycyjnych poświęci znaczną uwagę danym wejściowym, uzgadnianiu sald, obliczaniu wyników oraz sprawozdawczości. Platforma opracowana specjalnie z myślą o rodzinach może skupiać się w większym stopniu na kwestiach takich jak faktyczna własność, fundusze powiernicze, spółki prywatne oraz osoby, które potrzebują różnych widoków tego samego majątku. Platforma obsługująca duże firmy doradcze i instytucje finansowe ma z kolei inne wymagania: musi spójnie przetwarzać ogromne ilości danych, jednocześnie łącząc się z innymi systemami wykorzystywanymi w całej organizacji.
Landytech, Masttro i Addepar zajmują różne pozycje w tym spektrum, a nie stanowią trzy wymienne przykłady.
Landytech: brytyjska platforma oparta na danych inwestycyjnych
Landytech to brytyjska firma z branży wealthtech z siedzibą w Londynie, posiadająca dodatkowe biura w Paryżu i Pune. Landytech Limited jest zarejestrowana w Anglii i Walii, a swoją działalność rozpoczęła w 2019 roku. Jej założyciel wywodzi się z branży zarządzania aktywami instytucjonalnymi, co nadal jest widoczne w sposobie, w jaki firma opisuje i rozwija Sesame – swoją platformę do zarządzania inwestycjami.
Sesame ma szczególne znaczenie dla firm typu family office oraz doradców ds. zarządzania majątkiem, których głównym wyzwaniem jest gromadzenie informacji inwestycyjnych od licznych podmiotów powierniczych i przekształcanie ich w użyteczne raporty dotyczące portfela. Landytech łączy agregację danych z analityką, analizą ryzyka, raportowaniem oraz obsługą aktywów alternatywnych; niedawno firma rozszerzyła swoją ofertę o przetwarzanie dokumentów za pomocą rozwiązania Sesame Doc AI. W związku z tym rozwiązanie to przypomina raczej centrum dowodzenia zarządzaniem inwestycjami niż cyfrowy sejf przeznaczony przede wszystkim dla właścicieli majątku.
W przypadku biura, które wciąż poświęca kilka dni na sporządzanie miesięcznych lub kwartalnych raportów inwestycyjnych, wyeliminowanie powtarzającego się gromadzenia i uzgadniania danych może mieć natychmiastowy wpływ na obciążenie pracą. Firma Landytech opublikowała przykłady z praktyki klientów, w których nakład pracy związany z przygotowywaniem raportów znacznie się zmniejszył po tym, jak firmy zautomatyzowały większą część tego procesu. Na przykład pewne londyńskie biuro obsługujące wiele rodzin wcześniej ręcznie aktualizowało transakcje i wyceny na setkach rachunków, zanim przeszło na automatyczne codzienne aktualizacje za pośrednictwem platformy Sesame.
To sprawia, że Landytech stanowi dobry przykład jednej z gałęzi branży wealthtech: oprogramowania zaprojektowanego w celu usprawnienia mechanizmów leżących u podstaw profesjonalnej sprawozdawczości inwestycyjnej. Family office, dla którego głównym utrapieniem jest obsługa dziesięciu kanałów danych od depozytariuszy oraz żmudne sporządzanie raportów kwartalnych, może zatem rozważać jego wdrożenie z zupełnie innych powodów niż rodzina próbująca uporządkować strukturę obejmującą kilka pokoleń funduszy powierniczych, spółek i aktywów prywatnych.
W przypadku inwestycji prywatnych arkusze kalkulacyjne zaczynają mieć trudności
Papiery wartościowe z rynku publicznego stosunkowo dobrze nadają się do automatycznego raportowania, ponieważ podmiot prowadzący rejestr już rejestruje dane dotyczące papieru wartościowego, transakcji, ceny i ilości w postaci ustrukturyzowanych danych. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku inwestycji prywatnych.
Zarządzający funduszem private equity może wysłać wezwanie do wpłaty kapitału w formacie PDF, a kilka miesięcy później – zawiadomienie o wypłacie dywidendy oraz raport kwartalny zawierający zaktualizowaną wycenę. Bezpośredni udziałowiec spółki może otrzymywać wycenę tylko raz lub dwa razy w roku. Nieruchomości mogą wiązać się z odrębnymi zobowiązaniami, dochodami z wynajmu oraz podmiotami będącymi właścicielami, z których żaden niekoniecznie pojawia się w danych bankowych rodziny.
W miarę jak rodziny lokują coraz więcej kapitału poza rynkami publicznymi, platformy zarządzające majątkiem musiały również nauczyć się radzić sobie z tymi mniej uporządkowanymi informacjami. Niektóre z nich pobierają obecnie dane z dokumentów inwestycyjnych, rejestrują zobowiązania i wypłaty oraz uwzględniają te pozycje w szerszym portfelu rodziny.
Automatyzacja nie jest w stanie uaktualnić starej wyceny. Jeśli ostatnia wycena prywatnej spółki miała miejsce sześć miesięcy temu, oprogramowanie nie powinno przedstawiać tej kwoty jako dzisiejszej ceny rynkowej tylko dlatego, że znajduje się ona obok papierów wartościowych, których ceny są aktualizowane codziennie. Dobrze zaprojektowany system sprawozdawczy uwzględnia te różnice i dostarcza doradcom wystarczających informacji, by mogli je właściwie ocenić.
Masttro: oprogramowanie dla family office, które powstało w ramach family office
Pochodzenie firmy Masttro wyjaśnia, dlaczego jej oferta wygląda inaczej. Firma twierdzi, że Javier Gutierrez i Domingo Viesca stworzyli ten system w 2010 roku, pracując w wielopokoleniowym family office, ponieważ nie byli w stanie uzyskać zadowalającego wglądu w jego księgi rachunkowe, prywatne aktywa i struktury własnościowe. To, co początkowo było rozwiązaniem technologicznym na potrzeby wewnętrzne family office, z czasem przekształciło się w platformę komercyjną. Obecnie firma Masttro ma siedzibę główną w Nowym Jorku oraz biura w Zurychu i Monterrey, a jej infrastruktura w chmurze prywatnej znajduje się w Szwajcarii. Dlatego też lepiej jest opisywać ją jako międzynarodową firmę o znacznej obecności w Szwajcarii niż jako szwajcarską firmę z branży wealthtech.
To właśnie pochodzenie z branży family office pozostaje najwyraźniejszym czynnikiem wyróżniającym firmę Masttro. Jej platforma obejmuje rachunki bankowe i maklerskie, ale została również zaprojektowana z myślą o obsłudze funduszy private equity, nieruchomości, spółek operacyjnych, funduszy inwestycyjnych, trustów i innych podmiotów. Masttro podaje, że obecnie zapewnia dostęp do ponad 700 bezpośrednich kanałów danych od podmiotów powierniczych i obsługuje ponad 400 klientów na całym świecie.
Jej „Global Wealth Map” wykracza poza tradycyjne zestawianie portfeli, pokazując powiązania między podmiotami, trustami, fundacjami, właścicielami faktycznymi oraz aktywami, które się za nimi kryją. W przypadku rodziny, której majątek obejmuje spółkę operacyjną będącą własnością kilku podmiotów holdingowych, portfel nieruchomości zarządzany za pośrednictwem odrębnych podmiotów oraz trusty utworzone dla różnych pokoleń, taki obraz struktury własnościowej może dostarczyć odpowiedzi na pytania, na które sprawozdania dotyczące papierów wartościowych nigdy nie udzielą odpowiedzi.
Prostym przykładem jest nieruchomość należąca do spółki, która jest częścią trustu. Jej wartość inwestycyjna to tylko część informacji, które musi poznać family office; pracownicy mogą również musieć sprawdzić, która spółka jest właścicielem tej nieruchomości, w jaki sposób podmiot ten jest finansowany oraz kto czerpie korzyści z trustu. Podobne pytania powracają w przypadku firm rodzinnych, podmiotów inwestycyjnych oraz struktur utworzonych w kilku jurysdykcjach.
Masttro wbudowało również w platformę funkcję obsługi inwestycji alternatywnych, zamiast traktować prywatne portfele jako ręcznie wprowadzane pozycje w portfelu płynnym. Firma twierdzi, że dokumenty, wyceny i wezwania do wpłaty kapitału mogą być wprowadzane i uzgadniane w ramach systemu. Ceny za korzystanie z platformy są stałe, a nie uzależnione od wartości zarządzanych aktywów, co stanowi kolejną cechę wyróżniającą tę platformę, która może mieć znaczenie dla bardzo dużych firm typu family office.
Chodzi zatem nie tyle o sporządzenie lepszego raportu dotyczącego portfela w stylu bankowym, ile o zapewnienie bieżącego obrazu całkowitego majątku rodziny.
Addepar: Technologia z Doliny Krzemowej wdrożona na skalę instytucjonalną
Addepar stanowi trzecią drogę wejścia na rynek. Joe Lonsdale i Jason Mirra założyli tę amerykańską firmę w Dolinie Krzemowej w listopadzie 2009 roku, wkrótce po tym, jak światowy kryzys finansowy ujawnił, jak trudno jest dużym właścicielom aktywów określić swoje ekspozycje w rozdrobnionych portfelach. Addepar rozpoczął działalność od rozwiązania problemu związanego z danymi, a następnie rozszerzył swoją działalność, stając się znacznie szerszą platformą technologiczną dla firm zarządzających majątkiem rodzinnym, niezależnych doradców inwestycyjnych (RIA), banków i organizacji inwestycyjnych.
To właśnie skala działalności wyróżnia obecnie Addepar na tle wielu wyspecjalizowanych platform typu family office. Firma twierdzi, że jej technologia obsługuje aktywa o wartości ponad 9 bilionów USD dla ponad 1 500 klientów w ponad 60 krajach. Zamiast skupiać się przede wszystkim na potrzebach pojedynczej rodziny, Addepar zapewnia wspólną architekturę danych, z której profesjonalne organizacje inwestycyjne mogą korzystać w odniesieniu do dużej liczby portfeli, podmiotów i klientów.
Agregacja portfeli i raportowanie nadal stanowią kluczowe elementy produktu, choć firma Addepar rozszerzyła swoją działalność o analitykę, inwestycje alternatywne, przepływy pracy, interfejsy API oraz sztuczną inteligencję. Jego otwarta architektura pozwala również firmom na integrację danych z Addepar z innym oprogramowaniem i usługami, co ma większe znaczenie dla banku prywatnego lub dużego biura zarządzającego majątkiem wielu rodzin, korzystającego z kilku specjalistycznych systemów, niż dla indywidualnego właściciela majątku, który poszukuje przede wszystkim skonsolidowanego pulpitu nawigacyjnego.
Ta skala instytucjonalna wyjaśnia również, dlaczego w porównaniu tym znalazła się firma Addepar. Landytech pokazuje, w jaki sposób technologie z branży wealthtech mogą usprawnić proces sprawozdawczości inwestycyjnej; Masttro pokazuje, co się dzieje, gdy system opiera się na pełnej strukturze własnościowej rodziny; Addepar natomiast demonstruje, jak ta sama podstawowa potrzeba posiadania skonsolidowanych danych może stać się infrastrukturą dla znacznie większej organizacji zajmującej się zarządzaniem majątkiem.
Genewa zapewnia firmie Addepar bezpośrednią obecność w Szwajcarii
W 2025 roku firma Addepar rozszerzyła swoją sieć oddziałów o Szwajcarię, otwierając biuro w Genewie. Obecny adres firmy w Szwajcarii to Rue de la Corraterie 5, a firma określiła to otwarcie jako część swojej międzynarodowej ekspansji.
Genewa to naturalna lokalizacja dla firmy sprzedającej rozwiązania technologiczne organizacjom zarządzającym międzynarodowym majątkiem prywatnym. Szwajcarska bankowość prywatna ma szczególnie rozległą transgraniczną bazę klientów, a wiele z tych rodzin utrzymuje dodatkowe relacje z bankami, podmiotami zarządzającymi aktywami oraz podmiotami zarządzającymi na rynkach prywatnych w innych krajach.
Genewskie biuro rodzinne może zatem zarządzać szwajcarskimi rachunkami powierniczymi, a także amerykańskimi funduszami private equity, europejskimi spółkami nieruchomościowymi oraz strukturami holdingowymi zarejestrowanymi w różnych jurysdykcjach. Technologia opracowana wyłącznie z myślą o jednym rachunku inwestycyjnym ma ograniczoną przydatność, gdy doradcy muszą przeanalizować łączną sytuację inwestycyjną.
Pojawienie się firmy Addepar jest interesujące również z innego powodu. Firma rozwinęła się na amerykańskim rynku RIA i inwestycji instytucjonalnych, gdzie platformy technologiczne od dawna odgrywają istotną rolę w działalności doradców. Utworzenie zespołu w Genewie przenosi ten model bezpośrednio na rynek, który wciąż silnie kojarzy się z bankowością prywatną opartą na relacjach i usługach dostosowanych do indywidualnych potrzeb. Te dwa podejścia nie muszą się wykluczać: doradca może zachować wysoce osobisty charakter relacji, korzystając jednocześnie ze znacznie lepszej technologii wspierającej rozmowę.
Szwajcaria dysponuje ogromnym, rozproszonym majątkiem, którym musi zarządzać
Na koniec 2024 r. szwajcarskie banki posiadały aktywa o wartości 9,284 bln CHF, z czego 4,225 bln CHF należało do klientów zamieszkałych poza granicami kraju. Szwajcaria utrzymała również pozycję największego na świecie centrum transgranicznego zarządzania majątkiem prywatnym.
Klienci transgraniczni często wiążą się z dodatkowymi obowiązkami sprawozdawczymi. Ich aktywa mogą znajdować się w różnych jurysdykcjach, być denominowane w różnych walutach i charakteryzować się różnymi strukturami własnościowymi, a wśród ich doradców mogą znajdować się szwajcarscy bankierzy prywatni, zewnętrzni zarządzający aktywami, prawnicy, powiernicy i specjaliści podatkowi, z których każdy zajmuje się inną częścią spraw rodziny.
Tradycyjny szwajcarski model bankowości prywatnej radził sobie z większością tych problemów dzięki doświadczonym doradcom ds. relacji z klientami. Nowoczesne technologie zapewniają tym doradcom dostęp do szerszego zestawu informacji, na podstawie których mogą pracować. Bankier, który zna wyłącznie aktywa zaksięgowane w swojej instytucji, nie jest w stanie z całą pewnością ocenić ogólnej płynności rodziny ani ryzyka koncentracji; jeśli klient lub biuro rodzinne może przedstawić skonsolidowany obraz sytuacji, zalecenia mogą uwzględniać aktywa przechowywane gdzie indziej, zamiast zakładać, że jedna relacja bankowa reprezentuje cały portfel.
Na rynku szwajcarskim istnieje również prawdziwie lokalny przykład w postaci firmy Altoo. Altoo, z siedzibą w Zugu, stworzyła szwajcarską platformę do zarządzania majątkiem, skierowaną przede wszystkim do zamożnych osób prywatnych i firm rodzinnych, która gromadzi informacje z różnych źródeł oraz zapewnia analizę portfela i raportowanie.
Dla klientów, którym zależy na poufności danych finansowych, lokalizacja i sposób przetwarzania ich danych mogą mieć niemal tak samo duże znaczenie jak same analizy.
Zebranie wszystkiego w jednym systemie wiąże się z kolejnym ryzykiem
Kompleksowy przegląd jest przydatny właśnie dlatego, że zawiera on bardzo wrażliwe informacje, co oznacza, że rodziny powinny również sprawdzić, w jaki sposób dostawca tych usług je zabezpiecza.
Platforma do zarządzania majątkiem może zawierać salda rachunków, pozycje inwestycyjne, udziały w spółkach, wyceny nieruchomości oraz informacje dotyczące funduszy powierniczych i beneficjentów. Pracownicy family office, osoby zarządzające, księgowi i zewnętrzni doradcy rzadko potrzebują identycznego dostępu.
Kwestie praktyczne są proste. Kto ma wgląd w poszczególne podmioty? Czy księgowy może zajmować się sprawami jednej firmy, nie mając wglądu w osobiste inwestycje zleceniodawcy? Co się dzieje, gdy pracownik odchodzi z pracy? Czy działania są rejestrowane? Gdzie przechowywane są dane, w jaki sposób są szyfrowane i jak dostawca reguluje dostęp własnych pracowników do nich?
Na przykład firma Masttro uwzględnia architekturę zapewniającą prywatność w swojej ofercie produktowej i twierdzi, że jej pracownicy nie mają dostępu do danych klientów. Firma korzysta również z infrastruktury zlokalizowanej w Szwajcarii. Dla rodziny rozważającej wybór platformy te zapewnienia stanowią zatem istotny element porównania produktów, a nie tylko drugorzędne szczegóły techniczne.
Rodziny powinny również zdawać sobie sprawę z tego, jak łatwo mogą odzyskać swoje dane, jeśli w przyszłości zdecydują się zmienić platformę. Po kilku latach system może stać się głęboko zintegrowany z procesami sprawozdawczości i administracji, dlatego warto omówić kwestie formatów eksportu i przenoszenia danych historycznych przed wdrożeniem, a nie dopiero po zakończeniu współpracy.
Wybór odpowiedniej platformy zależy od tego, co obecnie powoduje stratę czasu w rodzinie
Różnice między Landytech, Masttro i Addepar stają się bardziej widoczne, gdy porównanie skupia się na rodzinie produktów, a nie na samym oprogramowaniu.
Biuro rodzinne zorientowane na inwestycje, borykające się z problemami związanymi z wieloma podmiotami powierniczymi, uzgadnianiem danych i sprawozdawczością, może naturalnie zwrócić uwagę na rozwiązanie Landytech. Rodzina posiadająca znaczne udziały w prywatnych spółkach, nieruchomości, funduszach powierniczych oraz licząca kilka pokoleń rzeczywistych właścicieli może uznać, że pochodzenie rozwiązania Masttro z sektora biur rodzinnych oraz jego funkcje mapowania podmiotów są dla niej bardziej odpowiednie. Duże biuro obsługujące wiele rodzin, bank lub doradca inwestycyjny zarządzający relacjami z wieloma klientami może bardziej docenić skalę działalności Addepar, jego architekturę danych oraz możliwość integracji z szerszym zestawem rozwiązań technologicznych.
Żadna z tych charakterystyk nie sprawia, że jedna platforma jest zdecydowanie lepsza od drugiej. Rozwiązują one pokrywające się problemy, wychodząc z różnych punktów wyjścia.
W związku z tym family office zdobywa więcej wiedzy, analizując własny przebieg pracy, niż porównując obszerną tabelę zawierającą oprogramowanie funkcje. Które raporty są nadal sporządzane ręcznie? Które aktywa rutynowo nie są w nich uwzględniane? Gdzie pracownicy tracą czas na sprawdzanie informacji, które zostały już gdzie indziej wprowadzone? Na które pytania dotyczące ekspozycji, płynności lub struktury własnościowej odpowiadanie zajmuje wiele godzin, mimo że dane źródłowe już istnieją?
Jest mało prawdopodobne, by zamożne rodziny przestały korzystać z usług kilku banków i wyspecjalizowanych podmiotów zarządzających tylko dlatego, że uległa poprawie technologia agregacji danych. Wielokrotne relacje mogą zapewnić dostęp do różnorodnej wiedzy inwestycyjnej, możliwości kredytowych i rynków. Bardziej przydatnym osiągnięciem jest to, że dywersyfikacja dostawców nie musi już powodować takiego samego stopnia fragmentacji informacji w rodzinie. Landytech, Masttro i Addepar podchodzą do tego problemu w różny sposób i właśnie dlatego wszystkie trzy firmy zasługują na uwzględnienie w tej dyskusji.


